Ahoj! 

 

Wita się z Wami morska sekcja KMAW! To miejsce przejęliśmy abordażem po to, by opowiadać w nim o naszych morskich przygodach, a w zasadzie morskich i nie tylko, bo jak wiadomo morze od Krakowa jest dość daleko, dlatego na co dzień musimy zadowolić się łódkami, kajakami a czasem uda się przejąć też jakąś żaglówkę. 

Nie będziemy Was zanudzać opowieściami o naszych mniejszych wypadach, ale opowiemy o największych eskapadach. 

Klub Miłośników Aktywnego Wypoczynku istnieje od 4 lat, a od 3 lat nasza mała sekcja, co wakacje urządza sobie jakiś rejs jachtem. Do tej pory pływaliśmy po wodach:

 

Jeziora Balaton

Każdy doświadczony żeglarz wie, że przygody morskie najlepiej zaczynać na Balatonie. Dlaczego? Warunki na tym węgierskim jeziorze są przybliżone do morskich a jednak jest on jeziorem, więc bezpieczniejszym niż otwarta przestrzeń mórz i oceanów. 

 

Morza Śródziemnego wokół Sycylii

Jacht wypożyczyliśmy już na Sycylii. Polecieliśmy tam tanimi liniami lotniczymi i od razu skierowaliśmy swoje kroki do lokalnego armatora, a później przez dwa tygodnie pływaliśmy dookoła Sycylii i na pobliskie wyspy, zawijając do co ciekawszych portów.

 

Północnym wybrzeżem Afryki

Zaczęliśmy w Mauretanii (tam wypożyczyliśmy jacht) i opłynęliśmy całe wybrzeże, aż po Egipt. Założenie było takie, że płynąc w stronę Egiptu zawijaliśmy do znanych, dużych portów, a wracając ku Mauretanii wpływaliśmy do jak najmniejszych miast i miasteczek. W ten sposób zobaczyliśmy dwa totalnie różne światy – taki sposób żeglowania mamy zamiar odtąd uprawiać!

Tagged Under